Kategorie: Wszystkie | Fashion | Felietony | Kultura | Życie
RSS
piątek, 19 września 2008
Zimowe obuwie
Wrzesień zaskoczył nas strasznymi wiatrami i wahaniami temperatur. Jeszcze kilka dni temu, myśleliśmy o mokasynach, a dziś zastanawiamy się czy nie przyszedł najwyższy czas na czapki i szaliki. Na szczęście nie doczekaliśmy się jeszcze ulewnych deszczy i śniegu. Jednak żeby nie zostać  z tak zwaną "ręką w nocniku" musimy liczyć się z tym, że najbardziej nieprzyjemna pogoda może przyjść lada chwila i wyciągnąć z pokrowców płaszcze, a z kartonów buty. Co jeśli ich nie mamy ?

Zimowe buty to zawsze problem. Gdy lato się kończy, a my nie potrafimy zrezygnować z conversów, powinniśmy zakupić cieplejsze obuwie. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy jak zwykle nie można znaleźć niczego w sklepach. Przeważnie powoduje to noszenie jesiennych butów przez całą zimę. Co więcej później jesteśmy chorzy i zmuszeni do pozbycia się swojej ukochanej pary, ponieważ jest tak zniszczona, że nie nadaje się do założenia.

 Oczywiście każdy z nas posiada w domu, parę zapasowych butów na zimę, jednak założę się, że czeka z jej użyciem do ostatniej chwili, gdy całe miasto jest jedną, wielką zaspą śniegu. Ile bowiem można nosić Timberlandy ? Poza tym jeżeli twoja praca wymaga eleganckiego stroju, czyli garnituru, to musisz kupić buty za kostkę, które nie będą odstawały od reszty stroju, ale równocześnie będą wygodne i ciepłe.

Mój typ to absolutnie buty za kostkę. Krótsze są niepraktyczne i nie chronią przed śniegiem, a wyższe należy pozostawić kobietom. Najlepiej ze skóry, ponieważ są trwalsze od zamszowych. I oczywiście czarne, bo pasują do wielu kolorów. Wiem, jakiego obuwia szukam, ale gdzie je znaleźć ? Tu zaczynają się schody. W Polsce mamy niewielki wybór, aczkolwiek doskonałe buty możemy znaleźć a Salamandrze. Niestety ceny są powalające. Może w takim razie Zara ? Z kilku źródeł wiem, że ten sklep z kolei nie przywiązuje wielkiej uwagi do jakość, więc byłyby to buty na jeden sezon. Trzecim wyjściem jest Internet. Zakupy w USA ? Czemu nie, potrzebny jest tylko ktoś, kto je przywiezie, ponieważ wysyłka do Polski to koszt około 60-90 $.

Jeśli nic nie uda się znaleźć, cóż pozostaje czekanie do przecen, które zaczną się już w grudniu…

Aha podobno bardzo modne są buty wiązane, za kostkę w styku militarnym i koniecznie brązowe. Nie powiedziałbym jednak, że ten typ należy do eleganckich. 

 

 

Good ad

Podobno w Hollywood znani i cenieni dostają, jako prezenty oczywiście, nie tylko ubrania, buty czy kosmetyki ale także błyskotki. Nie ma bowiem lepszej reklamy niż gwiazda kina czy muzyki. Z tego właśnie powodu często, jako modeli w kampaniach angażuje się kochanych przez masy ludzi.

Już od ponad 6 miesięcy możemy podziwiać jedną z głównych postaci serialu "Grey`s anatomy", Patricka Dempseya jako obiekt westchnień milionów kobiet, na bilbordach i w magazynach, pozującego w ubraniach marki Versace. Przyznam się szczerze, że już długo zastanawiałem się czy napisać o tym ,ale kiedy ostatni moja siostra zachwycała się jego zdjęciami i aparycją, stwierdziłem, że nadszedł czas.  

Moim zdaniem to doskonała kampania reklamowa, a chyba każdy facet, łącznie ze mną chciałby wyglądać tak dobrze, jak aktor z tej sesji. Oznacza to tylko jedno – reklama osiągnęła swój cel, a jej pomysłodawcom gratuluję.

   

wtorek, 02 września 2008
JT in Vogue

Trzy lata temu w Nowym Jorku odbył się pierwszy pokaz marki William Rast, której głównymi pomysłodawcami są Justin Timberlake i jego kumpel Trace Ayala. Pomimo faktu, że marka nie należy do najtańszych, twórcy projektu odnieśli sukces. O swojej pasji do mody, zamiłowania do projektowani oraz reklamy, JT opowiada dziennikarce Vogue. Artykuł ukarze się w wrześniowym wydaniu, a jak zwykle towarzyszy mu sesja, która przyznam szczerze, jest dziwna. Sami oceńcie.  

          

środa, 06 sierpnia 2008
Gap atakuje

Gap to bardzo różnorodny, a zarazem dziwny sklep. W Stanach znajduje się prawie na rogu każdej ulicy - tylko częściej można spotkać kolejnego Sturbucsa, w Europie mniej popularny. Co więcej jakość ubrań kupionych w USA, różni się od tych znalezionych w Europie. Podobnie jak i cena. U nas to nadal "lekko ekskluzywny butik", podczas gdy w Nowym Jorku, ubrania z Gapa mają wszyscy, od ludzi bussinesu po dzieci, przez pracowników socjalnych.

Pomimo wielu pozytywnych, jak i negatywnych cech to sklep uwielbiany przez wszystkich. Każdy chłopak marzy o bluzie z kapturem tej marki, a kobiety i mężczyźni zachwycają się koszulami typu Oxford. Możemy tylko czekać na chwile kiedy Gap zagości u nas w Polsce.

 Każdy kto śledzi co nowego w prasie i polskiej, i zagranicznej pamięta jak ponad rok temu amerykański Vogue postanowił zrobić kampanię damskich koszul Gapa z najsłynniejszymi modelkami świata. Zdjęcie promocyjne pojawiło się okładce magazynu. Także od wielu lat ta amerykańska marka angażuje znanych ludzi show bussinesu do sesji na rzecz walki z AIDS oraz wieloma innymi sprawami nękającymi dzisiejszy świat.

Kilka dni temu w internecie pojawiły się najnowsze zdjęcia, które zwisną w sklepach tej marki oraz na plakatach. Jednym z bohaterów jest nikt inny jak Scott Schuman, człowiek prowadzący chyba mojego ulubionego bloga, The Sartorialist. Daleczego tak strasznie podoba mi się ta sesja ?

 Po pierwsze, w ten sposób większość z nas może zobaczyć człowieka, który zawojował światem blogów.

A po drugie, niesamowite jest to jak daleko można zajść prowadząc ,z pozoru, zwykłego bloga, na którym zamieszcza się zdjęcia ludzi spotkanych na ulicach miast takich jak Nowy Jork, Paryż, Mediolan, czy Londyn.

Moim zdaniem pomysł tej reklamy jest niesamowity. Rezygnuje się z gwiazdy kina, czy muzyki na rzecz znanej osoby w branży. Dodatkowo to osoba ceniona także wśród ludzi na całym świecie. Jestem pod wrażeniem i zachęcam każdego, aby jak tylko znajdzie chwilkę, zajrzał na stronę http://thesartorialist.blogspot.com. Zdjęcia, które się na nim znajdują są wspaniałe. Można tylko pomarzyć, aby tak dobrze ubranych ludzi zacząć spotykać w Polsce.

A oto zdjęcie z wyżej wspomnianej kampanii:

                        

Żródło: www.thesartorialist.blogspot.com

 

wtorek, 05 sierpnia 2008
Batman

Każdy z nas miał swojego idola w dzieciństwie, podobnie jak wszyscy kilkuletni chłopcy marzyli o wcieleniu się w rolę jakiegoś super bohatera : Superman, Spiderman lub Batman. Najwięcej, bo ekranizacji aż 8 przygód doczekał się człowiek-nietoperz. Już w najbliższy piątek do kin wchodzi najnowszy film o człowieku, który zasłynął swoimi bohaterskimi czynami w Gotham City.

Niestety to nie Christian Bale, odtwórca roli człowieka-nietoperza jest na ustach wszystkich. Nikt inny jak Heath Ledger, uważany jest za gwiazdę tego filmu. Co więcej, jakkolwiek okrutnie to nie zabrzmi, samobójstwo właśnie tego aktora, zrobiło doskonały PR, wchodzącej na ekran produkcji.

"W nowym filmie Batman podejmuje szeroko zakrojoną walkę z przestępczością. Z pomocą porucznika Jima Gordona i prokuratora okręgowego Harveya Denta Batman zabiera się za rozpracowywanie istniejących organizacji przestępczych nękających mieszkańców miasta. Współpraca przynosi efekty, ale bohaterowie wkrótce padną ofiarą chaosu, który rozpęta rosnący w siłę genialny przestępca znany przerażonym mieszkańcom Gotham jako Joker."

Oto jak gazeta.pl przedstawia nam wątek filmowy. Swoją drogą Joker już raz pojawił się w serii o walecznym Batmanie (grał go wtedy Jack Nicholson), nie jest to zatem zupełnie nowa historia, jednak jestem przekonany, że ten obraz diametralnie będzie różnił się od filmu, który przyszło nam oglądać co najmniej 10 lat temu.

Co więcej, aktor wcielający się w postać Bruca Wayna (Bale), za każdym razem na potrzeby filmu musimy znacznie przybierać na wadze, co wiąże się z karkołomnymi ćwiczeniami w siłowni. Przed produkcją pierwszej części, Bale przyjął rolę w filmie "Mechanik", do którego musiał schudnąć ponad 30 kg, czyli ważył niecałe 60 kg. Niestety rola człowieka-nietoperza wymagał wielkiej muskulatury, w związku z czym aktor spędził wiele godzin wyciskając ciężary i przytył około 40 kg. Cała historia powtórzyła się po raz kolejny, podczas kręcenia i tej części Batmana.

A jak film oceniają krytycy ? Całość przyjęta została ciepło, wszyscy szydzą jedynie ze sposobu w jaki mówi Batman, niektórzy nazywają jego głos, głosem 10-latka próbującego mówić jak dorosły. W żaden sposób nie wpłyneło to na widownie, która już od pierwszego dnia wyświetlania filmu szturmuje kina.

Niestety nie należę do fanów oglądania filmów w kinie. Po pierwsze frustruje mnie zachowanie ludzi siedzących dookoła mnie. Po drugie lubię robić przerwy podczas seansu oraz po trzecie wolę usiąść na fotelu w domu i wygodnie obejrzeć film. Wydaje mi się, że tym razem pofatyguje się do kina. I was też do tego namawiam.

 

Opis filmu wzięty został ze strony:

http://serwisy.gazeta.pl/film/2,23804,,,,109015868,P_FILMY2.html.

piątek, 18 lipca 2008
Przykrótkie spodnie

Jestem zdecydowanym przeciwnikiem noszenia tzw. "przkrótkich spodni".

Jednak, na tym zdjęciu wyglądają one doskonale.

          

          Milan Vukmirovic

          źródło: www.thesartorialist.blogspot.com

Shorts suit, czyli szorty noszone z marynarką

Długo zastanawiałem się czy poruszyć kwestię noszenia szortów z marynarką. W świecie jest to "in" od zeszłego sezonu. Jednak sądzę, że dopiero od tego lata nastąpił prawdziwy wysyp tego trendu na ulicach. Na jednym z moich ulubionych blogów, www.thesartorialist.blogspot.com, ukazało się wiele zdjęć, na których faceci występują w wyżej wspomnianych zestawach. Przeważnie pod marynarki zakładają koszulę, jednak zdarzają się także zwykłe t-shirty. Do czego zmierzam ?

Moim zdaniem, zestawu tego nigdy lub najprawdopodobniej nigdy nie spotkam u nas, ponieważ jest on dość odważny, a każdy kto nosi garnitur do pracy, z powodu "dress codu" nie zmieni długich spodni na krótkie.

Dodatkowo w Polsce nie ma kultury noszenia marynarek do jeansów czy materiałowych spodni, wiec mało którzy mężczyzna wykonujący tzw. "wolny zawód" zdecyduje się na to okrycie. A co dopiero zestawienie jej z krótkimi spodniami.

Mi samemu, od zeszłego lata strasznie podoba się ta moda. Dzięki zestawieniu krótkich spodni z marynarką, otrzymujemy czysty, elegancki i klasyczny strój. Ja osobiście uważam, że najlepiej połączyć go z koszula - kolory: biały, niebieski oraz inne, raczej jasne. Jeżeli chodzi o buty, to te garniturowe odpadają. Moja propozycja - mokasyny. Zwykłe skórzane lub zamszowe. Super wyglądają te, stylizowane na buty marynarza ze sznurówkami (zawsze noszone na gołą stopę). Oczywiście nie zapominajmy o pasku - tu zostawiam już wybór każdemu z was, a także o ciekawych akcentach jak na przykład chusteczka w butonierce ?

Jeśli chodzi natomiast o kolory, to hitem są beżowe lub niebieskie szorty, zestawione z beżową, białą lub niebieską marynarką. Niestety, mówimy tu o tak zwanych "casualowych" okryciach, czyli nie możemy zestawić krótkich spodni, z marynarką od garnituru, ponieważ wyglądałoby to śmiesznie.

Ja powoli dojrzałem do założenia mojej beżowej marynarki do niebieskich szortów. Do tego koszula i jakiś casualowy pasek. Do tego moja zdobycz z przecen – mokasyny z brązowego zamszu z elementami z ciemnej skóry i sznurówkami.

Oto moje ulubione zdjęcia z bloga Scott Shumana:

     

       

 Dołączam także dwa zdjęcia: połączenie szortów z cardiganem

 żródło:www.thesartorialist.blogspot.com

czwartek, 26 czerwca 2008

 

     Indiana Jones ?

Nie, to tylko przykład z kolekcji wiosna/lato 2009 marki Etro
środa, 25 czerwca 2008
Pewniacy następnego sezonu

Ktoś kiedyś powiedział, że moda wraca równo co 20 lat. Chyba miał rację, niestety nie żyję jeszcze zbyt długo na świecie, aby to ocenić. Jedyne co jest pewne to fakt, że opinia to dotyczy mody kobiecej. Faceci żyją w innym świecie. Pomimo tego, że kilkanaście miesięcy temu zacząłem pisać tego bloga, musze przyznać, że nie zawsze zastanawiam się co założyć na siebie. Często wygląda to tak, że wchodzę do garderoby (jestem tym szczęściarzem, że nie musze przechowywać ubrań w szafie, w sypialni) i zakładam na siebie jeansy, które są pierwsze od góry (i oczywiście są czyste), biały t - shirt oraz polo, które leży w górnej części kupki z koszulkami. Prawie zawsze to doskonały zestaw. Oczywiście zdarza mi się zauważyć, podczas wysiadania z samochodu, że niestety nie założyłem dwóch skarpetek z tej samej pary, tylko jedną czarną a drugą niebieską, jednak prawie zawsze zwalam to na, fakt że przez 30 minut od wstania z łóżka, jeszcze śpię.

Poza tym, modą męska jest prawie niezmienna. Kobiety co 6 miesięcy, zrozpaczonym głosem mówią, że nie mają co na siebie założyć i to staje się powodem kolejnych zakupów, a tym czasem ubrania w ich szafach się nie mieszczą. Ja nigdy nie wyrzucam dobrych ubrań, czytaj takich które przetrwały próbę prania, nie są za małe oraz nie pobrudziłem ich czymś, co nie chce zejść po kolejnym praniu. Jeżeli coś nadaje się do noszenia, ale jest trochę zniszczone, oddaje to innym. Jeśli natomiast nie da się tego nosić, to po prostu wyrzucam. Niestety raz zdarzyło mi się oddać coś, co uznałem za zbędne i takie, które nigdy nie założę: koszule w biało - niebieską kratę. Żałuję tego do dziś. Ale trudno, to nauczyło mnie nie pozbywania się ubrań, które najprawdopodobniej będę mógł założyć za kilka miesięcy, a przecież prawie wszystko będzie się nadawało, bo ja przynajmniej staram się nie przejmować opiniami innych, którzy twierdzą, że w tym sezonie nosimy tylko jasne jeansy, natomiast w innym ciemne koszule. 

Z powodu wszechobecnych przecen, postanowiłem sprawdzić na czym powinien skupić się każdy z nas, czego szukać ? Tym samym próbuje zachęcić was do kupowania rzeczy, które będą pasowały do wszystkiego i kiedy obudzicie się następnego dnia i zaspani, będziecie próbowali ubrać się, po prostu weźmiecie spodnie i koszulkę, do tego bluza lub sweter, a i tak wszystko będzie wyglądało super, a jeśli pomylicie skarpetki, to trudno. Każdemu się zdarza. Niestety więcej skupienia, wymaga dobieranie krawata do koszuli, paska do butów oraz wszystkiego do potrzebne jest garniturowi, ale czemu nie mielibyście tego zrobić wieczorem, poprzedniego dnia. Z rana wystarczy tylko się w to ubrać.

Oto co warto mieć w swojej garderobie oraz co najprawdopodobniej będzie "in" w sezonie jesień/zima 2008/2009 

Kardigan. Coś czego ja poszukuję od 2 lat. W większości wyglądam jak dziadek, a jeżeli już znajdę coś co mi się podoba, nie ma rozmiaru lub cena jest zaporowa. Szukajcie a znajdziecie. A jeśli znajdziecie, to najlepiej jeśli będzie gruby, a pod spód założycie koszule z krawatem w paski.

   Hermes

Czarne, w miarę wąskie jeansy. Ja kupiłem jedną parę w H&M, z dobre 1,5 roku temu i noszę je stale. Nie powiedziałbym, że są najlepszej jakości, ale szczerze, lepiej leżących nie znalazłem do dziś. Poza tym, zawsze wygląda się nich młodziej oraz bardziej rockowo.  Oprócz nich warto zainwestować w ciemne, które będą wyglądały super z marynarkią i koszulą.

    Dolce & Gabbana

Twedowa marynarka. I wcale nie chodzi mi o taką, którą zabierzecie z garderoby żony, bądź ukochanej. Najlepiej szara i koniecznie dobrej jakości. Oczywiście może być sportowa. Pasuje do wszystkiego, pracy w piątek, jeansów i swetra w weekend. Ważne, aby trzymać ja w szafie wywróconą na lewą stronę oraz w worku, najlepiej nie wyrzucać tego, w którym dostajemy rzeczy z pralni.

  Ungaro

Dobre skórzane buty, najlepiej cieplejsze i trochę wyższe, np. do kostki i nigdy nie noszone na spodnie. Jak modne by to nie było, ja nigdy nie wsadzę nogawek spodni w buty. Moim zdaniem prawo do tego mają tylko kobiety. Niestety tego nie kupicie na przecenie, ale wszystkiego w życiu mieć nie można. Chyba, że spróbujecie w Outletach. Oni mają wszystko przez cały rok.  

Absolutny hit tej jesieni i zimy to skórzana kurtka. To coś, co konieczne trzeba kupić podczas przeceny, ponieważ nawet na 50 % lub 70% wyprzedaży, kosztuje fortunę. Ale uwierzcie mi będziecie ja nosić przez bardzo długi czas. Koniecznie lekko dopasowana, nigdy za duża i za długo. Naprawdę nie będziecie jej nosić do garnituru, ani grubego swetra, ponieważ po pierwsze skórzanej kurtki nie nosi się do garnituru, a po drugie kiedy jest zimno nosi się płaszcze, ponieważ ... jest zimno. To moja rada. 

  Dell`Aqua

Koszula we wzory. Coś co było już modne, ale powraca. Czerwona lub niebieska. Może być i szara, jaka tylko wam się spodoba. 

  Burberry

Płaszcz wełniany. Domieszka kaszmiru mile widziana. Genialnie wygląda zestawiony z garniturem, ale nadaje się na weekend w spodniach typu khaki, noszonych z szarym swetrem. Ja mój, czarny zdobyłem na przecenie ponad rok temu, niestety ... zimowej. Jeżeli wasz nie nadaje się do noszenia i potrzebujecie nowego, radze zastanowić się nad ciemnym granatem.

  Sonia Rykiel

Spodnie typu khaki. Druga rzecz, której poszukuję od kilku sezonów. Prawie zawsze nie leżą, ale szukam dalej. Są prawie tak samo świetne jak jeansy, ale to miła odmiana. Rekomenduję beżowe lub ciemne. Naprawdę pasuję do wszystkiego.  

          

Gucci                                                             The Sartorialist

I garnitur. Powinien być trzy-częściowy, spodnie z kamizelką i marynarką. Niestety to chyba jedna z niewielu rzeczy, których przez jakiś czas nie będę miał w swojej szafie. Ten typ nie wydaje mi się praktyczny. Ale to moje zdanie. Jednak, jeśli czujesz, że tobie może być w nim dobrze, a sam pomysł uważasz za genialny spróbuj. Tylko pamiętaj, taki garnitur wygląda dobrze na szczupłych osobach, jeżeli masz brzuch, zapomnij. Inaczej będziesz wyglądał na jeszcze grubszego, chyba że zawsze będziesz nosił zapiętą marynarkę.   

  Giorgio Armani

A poza tym, radzę zapolować na kaszmirowy sweter, z wycięciem w serek. Odchudzi każdego i sprawi, że będziesz wyglądał na wyższego. Kolor nie ma różnicy, ponieważ przyda się każdy. Najpraktyczniejszy jest szary i ciemno granatowy. Powodzenia.  

 

poniedziałek, 23 czerwca 2008
Spring/Summer 2009

Przedwczoraj mieliśmy najdłuższy dzień w roku, można powiedzieć, że w sumie niedawno zaczęło się astronomiczne lato. Pomimo tego, że pogoda z oknem, właściwie nie wiadomo jaka, projektanci już zaproponowali nam garderobę na przyszły rok.

Alexander McQueen stawia na ubrania opinające ciało, w kolorach jasnych oraz naturalnych. Dużo beżów i czerni, materiałów śweicących oraz skóry. Trochę dziwne i chyba niepraktyczne.

Bottega Venata, podobnie jak w poprzednich kolekcjach. Ubrania luźne, materiały naturalne, trochę przypominające piżamę. Całkiem nieźle, jednak nic nowego, aczkolwiek bardzo praktycznie (no może oprócz białych spodni).

Burberry Prorsum to jak na razie moja ulubiona propozycja na przyszły sezon. Troszeczkę przypomina Pradę z poprzednich kolekcji (dużo szarych kardiganów i powyciąganych swetrów), jednak przy tym wszystkim, koszule przy ciele, lekko dopasowane, prasowane w kant spodnie oraz dużo kolorów: niebieski, żółty, fioletowy, zielony. Moim zdaniem super.

Dolce & Gabbana zaskakuje. Ich poprzednia kolekcja, bardzo w stylu militarnych i safarii, zmieniła się nie do poznania. Luźne casualowe ubrania oraz lekko dopasowane garnitury. Kolory dominujące to niebieski, zarówno ten ciemny granat, jak i jasny odcień. Ciekawe i inne niż dotychczas.

Prada w sezonie wiosna/lato 2009 będzie dziwna i niemęska. Jedyne co mi się podobało to płaszcze. Może patrzę na to zbyt pochopnie, ale nie bardzo przypadło mi do gustu, to co zobaczyłem.

Natomiast Donatella Versace dalej kontynuuje swój styl i swoją wizję mężczyzny. Luźne spodnie, lniane i bawełniane koszule, połyskujące garnitury, do tego wygodne klapki. Połowa kolekcji utrzymana w jasnych kolorach takich jak beż, niebieski i żółty, dalej natomiast nadchodzą klasyczne ciemne garnitury z białymi koszulami, czarne płaszcze i skórzane kurtki. To co zwykle, jednak odświeżone, a także wygodne i praktyczne.  

 

 

Burberry Prorsum, wiosna/lato 2009

źródło: menstyle.com

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14