Kategorie: Wszystkie | Fashion | Felietony | Kultura | Życie
RSS
niedziela, 28 października 2007
GQ anniversary

Już od 50 lat amerykański magazyn GQ bawi i przybliża wielki świat normalnemu mężczyźnie. Przez pół wieku płeć brzydsza dowiaduje się co jest "in" a co "out". Była to pierwsza publikacja "modowa" dla facetów. Od samego początku cieszyła się wielką popularnością i to nie tylko w Stanach. Kilkanaście lat później ukazały się kolejne wydania pod tym tytułem, ale w innych krajach: Wielkiej Brytanii, Niemczech, czy Rosji. Czy doczekamy się polskiej edycji ?

Dopiero w 1991 roku na okładce magazynu ukazała się po raz pierwszy kobieta - Julia Roberts. To w tym periodyku o swoim stylu opowiadał JFK, wywiadów udzielali sportowcy, aktorzy oraz politycy. Właśnie ta gazeta, co roku przyznaje tytuł Men of the Year.  Swoją 50 rocznicę, GQ postanowiło świętować, zamieszczając sylwetki 50 najbardziej stylowych mężczyzn. Michael Jordan opowiada o karierze sportowca, Dr. Dre o muzyce i byciu producentem, Steve McQueen wspominany jest aktorem wszechczasów. Pojawia się i Bob Dylan, Yves Saint Lauren, Paul Newman, Johnny Depp, Samuel Beckett, Klan Keneddych, Woody Allen, a także Jack Nicholson, czy Pete Doherty. Bezsprzecznie, osobą mającą największy wpływ na dziesiejszy świat mody męskiej, uznany zostaje Hedi Slimane.  Czyją zasługą jest nasza miłość do białych trampek i sneakersów, wciętych w tali marynarek i dopasowanych koszul ? No i oczywiście wąskie krawaty ? Zgadza się, były projektant Dior Homme miał największy wpływ na modę męską w przeciągu ostatnich kilku lat. Jesteśmy Mu za to wdzięczni. Więcej w październikowym wydaniu GQ.                                      

                           

sobota, 27 października 2007
Ci Polacy
Co roku plotkarskie magazyny w Stanach publikują rankingi; od najpiękniejszych po najlepiej ubranych. Gazety w Polsce nie pozostają w tyle i co rusz pojawiają się najnowsze notowania. Dziś natknąłem się na tego typu zestawienie w portalu groszki.pl. Według nich najgorzej ubrani to.... (nie będę czynił antyreklamy), natomiast Ci naj to: Olivier Janiak, Reni Jusis, Joanna Horodyńska, Karolina Malinowska i Szymon Majewski. Jak ja to widzę.

Szymon Majewski przeżył ostatnimi laty wielkie odrodzenie w telewizji. Pracując jako prowadzący, większość swoich strojów zawdzięcza stylistom, jednak na wielkich imprezach zawsze prezentuje się nienagannie – to sukces. Gratulacje.

Karolina Malinowska to modelka, właściwie była, zresztą Sama  tak się nazywa. Po wybiegu chodzi (chyba) już tylko w Polsce, u przyjaciół. Ostatnim razem widziałem Ją na Lexusie i muszę przyznać, że ma w sobie to coś. Modelka chodzi w najlepszych ubraniach, najbardziej znanych projektantów, aczkolwiek tylko na wybiegu. Nie oznacza to, że ma dobry smak i potrafi sama wybierać doskonałe kreacje. W tym przypadku Karolina Malinowska odniosła sukces i za każdym razem prezentuje się nienagannie.

Reni Jusis. Ją chyba uważam za osobę posiadająca najciekawszy styl, który ewoluował od bardzo dziwnego, po doskonały, ciekawy i elegancki. Zawsze ubrana nienagannie, nigdy nie przebrana. Niestety nie miałem okazji podziwiać Jej osobiście, a żałuje.

I na koniec, Joanna Horodyńska. Stylistka, prowadzi swój program w VH1, prowadziła programy w TVN style, modelka. W ostatnich kilku miesiącach ilekroć widzi się Ją na zdjęciach, zawsze ma bardzo firmowe akcesoria (toreb Prady widziałem chyba z cztery) oraz bardzo markowe stroje. Czy ma dobry gust ? Na pewno, nie została przecież stylistką bez powodu, jednak jest to postać budząca skrajne emocje. Co ja myślę ? Wydaje mi się, że jest to osoba posiadająca swój styl.

I oczywiście Olivier Janiak. Model i prezenter telewizyjny. Jego styl jest interesujący. To chyba jedna z niewielu osób w Polsce, która nosi ubrania od projektantów, których bali by się założyć inni np. buty do jazdy konnej albo oficerki. Przez to, że jest wysoki i szczupły może pozwolić sobie na wiele. Jest to jedyny mężczyzna, który zasługuje na miano prawdziwego fascynata mody, w naszym kraju.

O kim zapomniano ? Grażyna Szapołowska, kobieta piękna, ulubienica polskich projektantów. O kimś jeszcze ? Zdecydowanie tak, ponieważ styl to rzecz gustu. To co ja uważam za wspaniałe i ciekawe, dla drugiej osoby może  być nudne i okropne.

 

Ah, ta scena polityczna

Zagłosowałem w ostatnią niedzielę. Czuje się prawdziwym obywatelem, co więcej czuję się lepszym człowiekiem, ponieważ spełniłem mój obowiązek względem państwa (pozostał mi kolejny, pójść na komisje poborową i "nie dać wciągnąć się do wojska", jednak z powodu nauki, to chyba nie będzie trudne). Oczywiście wygrała partia, na którą oddałem swój głos.   

Szczęśliwy ? Oczywiście. Czy liczę na wielkie zmiany ? Nie do końca, jednak to co ulegnie zmianie to na pewno: sposób uprawiania polityki, z języka osób "publicznych" nie będzie sączyło się tyle jadu, a poza tym nie będę musiał oglądać niektórych twarzy. Oprócz tego liczę na zmianę polityki gospodarczej, polityki zagranicznej (co za tym idzie sposobu postrzegania Polski za granicą). Bardzo chciałbym wprowadzenia podatku liniowego, jednak jestem przekonany, że nie będzie to możliwe przy koalicji z PSL. Staram się jednak nie zapeszać. Poczekamy zobaczymy. Nie mogę się powstrzymać przed skomentowaniem kilku zachowań i wypowiedzi.   

1.      Jedna z moich ulubienic, Genowefa Wiśniowska z Samoobrony klęskę swojej partii w wyborach 2007 komentowała i starał się podnieść na duchu wyborców mówiąc „Odrodzimy się jak Feliks z popiołu”.

2.      Jej partyjna koleżanka, Pani Hojarska zapewniała „My tu jeszcze wrócimy”

3.      Kolejna ulubienica Nelly Rokita, zaproponowała współprace przyszłemu premierowi mówiąc „Donaldu Tusku, zróbmy coś razem dla Warszawy”

4.      Teraz żarty się skończyły. Byłem mocno zaszokowany sposobem w jaki były premier usprawiedliwiał klęskę Pis-u, a jak uzasadniał wygraną PO. Zgroza.

5.      Na szczęście przez najbliższe klika lat nie będziemy musieli podziwiać w sejmie „posła jednobrewego”, oczywiście z powodu braku poparcia dla jego partii.

6.      I znów "Nellka". Grandą, moim zdaniem jest to, że Nelly Rokita dostała się do sejmu z 6300 głosami. Moim zdanie, to zdecydowanie za mało, aby zasiadać w ławach sejmowych i decydować o losach Polski (a była druga na liście Warszawskiej). 

 Zapraszam każdego do komentowania tego co zdarzyło się w ostatnich czasach i tego co dzieje się w polskiej polityce, bo tego nigdy nie da się przewidzieć, a człowiek zaskakiwany jest co dzień.  

 

Mylicie się

Jeżeli myślicie, że zapomniałem o Was, to nie wiecie jak bardzo się mylicie. Po prostu życie, a dokładnie początek roku, pochłonął mnie tak nieoczekiwanie, że straciłem wszystkie wolne chwile. Już jestem. Mogę obiecać, że systematycznie będę pisał, jednak czasem mogą pojawić się przerwy, za co serdecznie przepraszam. Mam nadzieję, że będziecie czytać każdy post z wielką przyjemnością.

Pozdrawiam Jamie