Kategorie: Wszystkie | Fashion | Felietony | Kultura | Życie
RSS
wtorek, 18 września 2007
Urodzinowo

Jutro - 19 września 2007 roku, choć właściwie mogę powiedzieć, że dziś (do 19.09.07 pozostały nam dwie godziny), jedna z bliższych mi osób, Jagienka, znana również jako JGN obchodzi swoje 18 urodziny.

Z tego powodu życzę Jej wszystkiego najlepszego, spełnienia pragnień oraz aby każdy dzień był coraz lepszy.

Sto lat !!!!!!

poniedziałek, 17 września 2007
Lexus Fashion Night 4 c.d.

Pisząc sobotnią notatkę, o godzinie 8 rano, byłem bardzo zmęczony. Po całej nocy, bardzo bogatej w doświadczenia imprezowe, zaspałem. Wstałem ponad 40 minut za późno, co więcej niczego to nie zmieniło, ponieważ awaria prądu uniemożliwiła mi wyjście z domu. Na szczęście spóźniłem się tylko chwilkę. Powodem całego tego zamieszania był Lexus Fashion Night IV, cykliczna impreza będąca połączeniem pokazu mody znakomitych, polskich projektantów oraz prezentacji najnowszego modelu samochodu marki Lexus.

  

Tegoroczną gwiazdą był Lexus LS 600 h. Powiem krótko: samochód jest wspaniały, prezentuje się nie gorzej niż jeździ. Niestety nie był on gwoździem programu. Błyszczeli bowiem Agnieszka Maciejak oraz Tomasz Ossoliński.

 

Na pierwszy ogień, poszły ubrania od T. Ossolińskiego, którego publiczność nagrodziła długimi owacjami – nie bez podstawnie, kolekcja była wspaniała. Bardzo szlachetne materiały oraz doskonałe kroje. Dominowały złoto i srebro. Mężczyznom  podobały się dekolty, szczególnie srebrny płaszcz, założony na gołe ciało modelki  (niestety nie mogę znaleźć zdjęcia, nie poprzestane póki nie znajdę).

 

Kolekcja A. Maciejak prezentowała się równie dobrze. Była jednak dużo większa oraz bardziej stonowana. Nie mniej podobała się każdemu.

 

Galę poprowadził ambasador marki Lexus, Michał Żebrowski, a towarzyszyła mu (tzw. przez modelki) Ellka, czyli Elle Macpherson. Byłem jednak zawiedziony. Spodziewałem się, że zaprezentuje ona na wybiegu kilka ubrań, niestety jej rola ograniczyła się do konwersacji z prowadzącym oraz zapowiadania pokazów.

  

Modelki. Wystąpiła  Karolina Malinowska  oraz równie znana i ceniona na świecie Kamila Szczawińska. Oprócz dwóch Pań, na pokazie zaprezentowało się wiele wspaniałych i pięknych dziewczyn: Ania Nocoń, a także mniej znane, zaczynające karierę w świecie mody: Klaudia Wróbel.

 

Tyle jeżeli chodzi o ludzi pracujących bardzo ciężko. Pozostali ludzie, którzy imprezy tego typu traktują jako miejsce, aby pokazać się, zrobić autoreklamę, zaciskali pięści i pozowali fotoreporterom. Wśród gości zauważyć można było: Macieja Zienia, Paprockiego i Brzozowskiego, Anetę Kręglicką, Grażynę Szapołowską, Joannę Horodyńską, Ilonę Felicjańską, redaktorów pism związanych z modą (Katarzynę Kultys-Jabłońską), stylistów (Tomasza Jacykowa) oraz wielu ludzi znanych i lubianych.

  

Teraz moje personalne opinie. Wydarzenie uważam za bardzo udane i ciekawe. Lista gości w znacznej części zawierała ludzi biznesu, tylko garstkę stanowiły „sławy”. Oczywiście pokaz rozpoczął się z opóźnieniem, prawie 60 minutowym, ale goście nie sprawiali wrażenia znudzonych. Co więcej nie była to wina organizatorów – to właśnie wyżej wymienieni goście, swoimi spóźnieniami, sprawili, że rozpoczęcie przeciągało się w nieskończoność. Po blisko 45 – minutowym oglądaniu, pokaz dobiegł końca, a ludzie „rzuciła” się na dania, przygotowane przez hotel Sheraton. Goście wybierali pomiędzy lekkostrawni potrawami z mięsa i warzywami, a sushi. Pomimo tych kilku słów, mogących zabrzmieć krytycznie, muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem. Całość była, bowiem zaplanowana w najdrobniejszym calu. Organizatorzy spisali się doskonale. Muszę  powiedzieć jedno, chudość modelek mnie przeraziła. Ubrania prezentowały się doskonale, jednak dziewczyny wyglądały na zmęczone i wyczerpanie. Czy to zasługa wielogodzinnej pracy czy może wielogodzinnej głodówki? To pozostanie tajemnicą, ale powiem tylko, że, kobiety, które mogły pochwalić się biustem i biodrami, prezentowały się znacznie lepiej od wychudzonych szkieletów, a może po prostu nie rozumiem tego świata ? Piątkowy wieczór uważam za udany i czekam na kolejny, Lexus Fashion Night 5.

 

 

 

 

Kamila Szczawińska, Agnieszka Maciejak i Elle oraz Karolina Malinowska.

Źródło zdjęć: www.moda.gazeta.pl

sobota, 15 września 2007
Lexus Fashion Night 4

Lexus to zarówno marka kojarząca się z luksusem, jak i z ekologicznym samochodem. Oferuje ona auta z napędem hybrydowym, których emisja spalin jest dużo mniejsza. Wczoraj na Lexus Fashion Night premierę miał jeden z najbardziej eleganckich modeli LS 600 H. Oczywiście, nie pisałby tylko o samochodzie. I w tym roku, prezentacja samochodu była tłem dla pokazów Agnieszki Maciejak i Tomasza Ossolińskiego.

Na after party można było spotkać wielu ludzi ze świata mody: projektantów (M. Zień, Paprocki&Brzozowski), stylistów, modelki, aktorki. Nie zabrakło oczywiście przedstawicieli świata biznesu. Był to prawdziwy cream de la cream towarzyski.

Może zabrzmieć to nieco zabawnie, jednak największe wrażenie wywarły na mnie dwie postacie, oczywiście kobiety. Pierwsza, to aktorka, którą z ekranu zna prawie każdy, podobno zdecydowała się na zakup  Jaguara, tylko dlatego, że tapicerka w środku, pasowała do jej futra/płaszcza. Grażyna Szapołowska. Kobieta, która emanuje blaskiem i pięknem. Moim zdaniem, jako jedna z nielicznych, była  ubrana adekwatnie do sytuacji - garsonka i biała koszula.

Drugą osobą jest modelka, ale tak naprawdę obecnie muza fotografików i projektantów. Kobieta, od której nie możesz oderwać wzroku. Agnieszka Maciąg.

W dalszym artykule podzielę się moimi dalszymi wrażeniami z Lexus Fashion Night 4.

 

                     

 Najnowszy model Lexusa.

poniedziałek, 10 września 2007
Rękawiczki to mus

Absolutny must have najbliższych miesięcy to rękawiczki.

Od kilku sezonów prawie nie istniały w modzie męskiej, tej zimy powracają do łask.

Jak zwykle muszą spełniać dwa warunki: mają być najlepszej jakości oraz doskonale się prezentować. Materiał ? Najlepiej aby były łączone; skóra+wełna/polar.

Kolor ? Jaki tylko chcesz, pełna dowolność. Najważniejsze, aby były.

Jesień pełną parą, czyli w jednym kolorze

Nie mogę powiedzieć, że stęskniłem się za tą porą roku, aczkolwiek wszyscy czekamy na zimę. Niestety jesień, to okres w którym musimy przetrzymać, ale także to okres, w którym największa ilość osób popada w depresję. Dlaczego ? To proste, dzień staje się coraz krótszy, a brak słońca wpływa na człowieka bardzo niekorzystnie. Cóż, tak bywa, trzeba się z tym pogodzić. Co może nam poprawić samopoczucie ? Wakacje, jednak kiedy nie możemy sobie na nie pozwolić, gdyż właśnie powróciliśmy do normalnego trybu życia, po długo tygodniowym odpoczynku, sprawmy, aby nasz najbliższy weekend był jak najprzyjemniejszy. Upieczmy ciasto, którego skosztujemy po wspaniałym obiedzie, pójdźmy do teatru lub po prostu zostańmy w domu i oddajmy się literaturze i poczytajmy naszą ulubioną książkę. Są i tacy, którym przyjemność sprawią zakupy (naprawdę, istnieją tacy ludzie ? Dla mnie to absolutnie niezrozumiałe). Oto coś dla nich.

 Rozpisywałem się nieraz o obowiązujących zasadach modowych na nadchodzące miesiące. Każda z osób, choć trochę interesująca się modą, wie że tej zimy najważniejsze trendy to: styl eleganckiego narciarza z St. Moritz: czyli grube, wełniane swetry w wielkie wzory, kurtka z futrzanym kołnierzem, wysokie buty (to akurat trochę dziwne) oraz wełniane czapy. Nie obejdzie się także bez trendów wojskowych oraz elementów niczym z przyszłości. Każdy szanujący się facet posiada w szafie i klasyczny płaszcz. Są jednak ludzie, którzy boją się łączyć wzorzyste swetry, futrzane kurtki i czapki, dlatego specjalnie dla nich wyznaczoną jeszcze jeden styl, który pokochała spora część projektantów: monochromatyczność. W tym przypadku nie można się pomylić. Trzeba jednak wiedzieć, że dozwolone są tylko zestawienia w kolorach czarnym i szarym. Te odcienie, są właśnie wiodącymi w nadchodzącym okresie.

Spodnie, kaszmirowy sweter, płaszcz czy kurtka i buty. Wszystko w jednym kolorze (przez całe życie unikałem takiego zestawu), może wydawać się nudne. Może, ale być nie musi. Moim zdaniem, w takim zestawieniu, człowiek powinien ograniczyć się do minimum rzeczy, najlepiej: koszula, spodnie i płaszcz. Często pomoże i mały dodatek np. szalik. Nie można przesadzić, a to nie należy do najtrudniejszych rzeczy. Trzeba się ubrać, a nie przebrać.

 Pozornie prosty styl, ale gdy człowiek zastanowi się przez chwile dojdzie do wniosku, że należy bardzo ostrożnie dobierać poszczególne elementy. Jedyne czego można się nie bać, to wyglądu podobnego do cyrkowca. Unikając wzorów, stajemy się mniej widoczni, jednak ubrani monochromatycznie możemy wyglądać niekiedy i śmiesznie. Dlatego dokładnie przemyślcie taki zestaw. Minimalizm może również być najlepszym wyjściem, gdy nie wiecie co wybrać, nie radze ryzykować z krzykliwymi kolorami. Czarny zawsze był i będzie najbardziej szykowny i elegancki, nigdy nie przestanie być modny, dlatego śmiało można w niego inwestować, co innego szary. Ale w ty wypadku, każdy musi zdecydować za siebie.

 

Od lewej: Dior Homme, Calvin Klein, Versace i Valentino - jesień/zima 2007/2008.

środa, 05 września 2007
Diesel

To jedna z najbardziej szanowanych firm odzieżowych na świecie. Swoja nazwę zawdzięcza silnikowi, który zrewolucjonizował świat maszyn.  Zgadza się, jeansy marki Diesel są ubóstwiane w każdy zakątku świata, przez każdego. Niektórzy oddaliby za oryginalną parę wiele, a czasem nawet wszystko, co mają.

Diesel to najwyższa jakość i najlepszy krój, którego może pozazdrościć każdy inny producent tworzący z denimu. Marka z ponad 20 letnim bagażem doświadczenia, potrafi uszyć jeansy dla każdego, niezależnie od płci, wzrostu czy rozmiaru. Cienki paseczek, naszyty na prawej kieszeni z napisem Diesel Industry Denim Division, często bywa obiektem zazdrości.

W 1978 roku,  Renzo Rosso zdecydował założyć się sklep z ubraniami. Pragnął stworzyć markę, która stanie się potentatem na rynku odzieżowym oraz niepokonanym liderem. Z tego właśnie powodu otaczał się utalentowanymi ludźmi, którzy mieli pomóc mu osiągnąć spektakularny sukces. Każdy z pracownik sprawiał, że marką w odpowiednim czasie oferowała klientom spodnie o najmodniejszym kroju oraz kolorze. To tylko wzmacnia uczucie, którym ludzie  pałają do kawałka denimu. Podobnie jak doskonały szew oraz wykończenie (np. grafiki oraz zamki na tylnich kieszeniach). Każde spodnie cechuje również oryginalność. Firma znana jest także z kontrowersyjnych reklam. Sukces potwierdzają wyniki - roczny obrót to ponad 330 mln $ amerykańskich.

Niestety muszę przyznać, że jestem absolutnym fanem Diesla. Moim zdaniem jest on godnym przeciwnikiem dla marek takich jak: True Religion czy Seven. Niestety, moja miłość kończy się na spodniach. Dalsze elementy garderoby nie są już tak fenomenalne. Człowiek może zawieść się na koszulach, kurtkach, czy bluzach, jednak ostatnio spodobały mi się dwie koszulki z długim rękawem. Czyżby projektanci postanowili zachęcić dotychczasowych klientów do zakupów innych rzeczy niż spodnie ? Mam nadzieję, że moja hipoteza się sprawdzi.

 

wtorek, 04 września 2007
Początek końca

Wakacje powoli dobiegły lub już niedługo (dla niektórych) dobiegną końca. Podobnie jak jedna z naszych ulubionych pór roku, lato. Nie ma jednak powodu, aby się smucić. Wszystko co dobre szybko się kończy, lecz wraz z końcem następuje i początek. Dlatego nie pozwólmy aby ogarnęła nas jesienna chandra oraz zmęczenie. Cieszmy się życiem. Jednym ze sposobów na pozostanie w formie psychicznej jest uprawianie sportu. Ćwiczenia powodują wydzielanie się endorfiny, hormonu szczęścia (zupełnie jak czekolada).

Kolejnym ze sposobów na udaną zimę jest realizacją jakiś planów. Postawy sobie cele, których realizację obierzemy za punkt honoru. Czy to nie proste ?

Jeśli, żadna z moich propozycji nie pomoże, zawsze można wyjechać na kilka dni do ciepłych krajów, na Bliski Wschód, czy do Egiptu, nic bowiem nie poprawi naszego humoru tak jak słońce.