Kategorie: Wszystkie | Fashion | Felietony | Kultura | Życie
RSS
czwartek, 26 czerwca 2008

 

     Indiana Jones ?

Nie, to tylko przykład z kolekcji wiosna/lato 2009 marki Etro
środa, 25 czerwca 2008
Pewniacy następnego sezonu

Ktoś kiedyś powiedział, że moda wraca równo co 20 lat. Chyba miał rację, niestety nie żyję jeszcze zbyt długo na świecie, aby to ocenić. Jedyne co jest pewne to fakt, że opinia to dotyczy mody kobiecej. Faceci żyją w innym świecie. Pomimo tego, że kilkanaście miesięcy temu zacząłem pisać tego bloga, musze przyznać, że nie zawsze zastanawiam się co założyć na siebie. Często wygląda to tak, że wchodzę do garderoby (jestem tym szczęściarzem, że nie musze przechowywać ubrań w szafie, w sypialni) i zakładam na siebie jeansy, które są pierwsze od góry (i oczywiście są czyste), biały t - shirt oraz polo, które leży w górnej części kupki z koszulkami. Prawie zawsze to doskonały zestaw. Oczywiście zdarza mi się zauważyć, podczas wysiadania z samochodu, że niestety nie założyłem dwóch skarpetek z tej samej pary, tylko jedną czarną a drugą niebieską, jednak prawie zawsze zwalam to na, fakt że przez 30 minut od wstania z łóżka, jeszcze śpię.

Poza tym, modą męska jest prawie niezmienna. Kobiety co 6 miesięcy, zrozpaczonym głosem mówią, że nie mają co na siebie założyć i to staje się powodem kolejnych zakupów, a tym czasem ubrania w ich szafach się nie mieszczą. Ja nigdy nie wyrzucam dobrych ubrań, czytaj takich które przetrwały próbę prania, nie są za małe oraz nie pobrudziłem ich czymś, co nie chce zejść po kolejnym praniu. Jeżeli coś nadaje się do noszenia, ale jest trochę zniszczone, oddaje to innym. Jeśli natomiast nie da się tego nosić, to po prostu wyrzucam. Niestety raz zdarzyło mi się oddać coś, co uznałem za zbędne i takie, które nigdy nie założę: koszule w biało - niebieską kratę. Żałuję tego do dziś. Ale trudno, to nauczyło mnie nie pozbywania się ubrań, które najprawdopodobniej będę mógł założyć za kilka miesięcy, a przecież prawie wszystko będzie się nadawało, bo ja przynajmniej staram się nie przejmować opiniami innych, którzy twierdzą, że w tym sezonie nosimy tylko jasne jeansy, natomiast w innym ciemne koszule. 

Z powodu wszechobecnych przecen, postanowiłem sprawdzić na czym powinien skupić się każdy z nas, czego szukać ? Tym samym próbuje zachęcić was do kupowania rzeczy, które będą pasowały do wszystkiego i kiedy obudzicie się następnego dnia i zaspani, będziecie próbowali ubrać się, po prostu weźmiecie spodnie i koszulkę, do tego bluza lub sweter, a i tak wszystko będzie wyglądało super, a jeśli pomylicie skarpetki, to trudno. Każdemu się zdarza. Niestety więcej skupienia, wymaga dobieranie krawata do koszuli, paska do butów oraz wszystkiego do potrzebne jest garniturowi, ale czemu nie mielibyście tego zrobić wieczorem, poprzedniego dnia. Z rana wystarczy tylko się w to ubrać.

Oto co warto mieć w swojej garderobie oraz co najprawdopodobniej będzie "in" w sezonie jesień/zima 2008/2009 

Kardigan. Coś czego ja poszukuję od 2 lat. W większości wyglądam jak dziadek, a jeżeli już znajdę coś co mi się podoba, nie ma rozmiaru lub cena jest zaporowa. Szukajcie a znajdziecie. A jeśli znajdziecie, to najlepiej jeśli będzie gruby, a pod spód założycie koszule z krawatem w paski.

   Hermes

Czarne, w miarę wąskie jeansy. Ja kupiłem jedną parę w H&M, z dobre 1,5 roku temu i noszę je stale. Nie powiedziałbym, że są najlepszej jakości, ale szczerze, lepiej leżących nie znalazłem do dziś. Poza tym, zawsze wygląda się nich młodziej oraz bardziej rockowo.  Oprócz nich warto zainwestować w ciemne, które będą wyglądały super z marynarkią i koszulą.

    Dolce & Gabbana

Twedowa marynarka. I wcale nie chodzi mi o taką, którą zabierzecie z garderoby żony, bądź ukochanej. Najlepiej szara i koniecznie dobrej jakości. Oczywiście może być sportowa. Pasuje do wszystkiego, pracy w piątek, jeansów i swetra w weekend. Ważne, aby trzymać ja w szafie wywróconą na lewą stronę oraz w worku, najlepiej nie wyrzucać tego, w którym dostajemy rzeczy z pralni.

  Ungaro

Dobre skórzane buty, najlepiej cieplejsze i trochę wyższe, np. do kostki i nigdy nie noszone na spodnie. Jak modne by to nie było, ja nigdy nie wsadzę nogawek spodni w buty. Moim zdaniem prawo do tego mają tylko kobiety. Niestety tego nie kupicie na przecenie, ale wszystkiego w życiu mieć nie można. Chyba, że spróbujecie w Outletach. Oni mają wszystko przez cały rok.  

Absolutny hit tej jesieni i zimy to skórzana kurtka. To coś, co konieczne trzeba kupić podczas przeceny, ponieważ nawet na 50 % lub 70% wyprzedaży, kosztuje fortunę. Ale uwierzcie mi będziecie ja nosić przez bardzo długi czas. Koniecznie lekko dopasowana, nigdy za duża i za długo. Naprawdę nie będziecie jej nosić do garnituru, ani grubego swetra, ponieważ po pierwsze skórzanej kurtki nie nosi się do garnituru, a po drugie kiedy jest zimno nosi się płaszcze, ponieważ ... jest zimno. To moja rada. 

  Dell`Aqua

Koszula we wzory. Coś co było już modne, ale powraca. Czerwona lub niebieska. Może być i szara, jaka tylko wam się spodoba. 

  Burberry

Płaszcz wełniany. Domieszka kaszmiru mile widziana. Genialnie wygląda zestawiony z garniturem, ale nadaje się na weekend w spodniach typu khaki, noszonych z szarym swetrem. Ja mój, czarny zdobyłem na przecenie ponad rok temu, niestety ... zimowej. Jeżeli wasz nie nadaje się do noszenia i potrzebujecie nowego, radze zastanowić się nad ciemnym granatem.

  Sonia Rykiel

Spodnie typu khaki. Druga rzecz, której poszukuję od kilku sezonów. Prawie zawsze nie leżą, ale szukam dalej. Są prawie tak samo świetne jak jeansy, ale to miła odmiana. Rekomenduję beżowe lub ciemne. Naprawdę pasuję do wszystkiego.  

          

Gucci                                                             The Sartorialist

I garnitur. Powinien być trzy-częściowy, spodnie z kamizelką i marynarką. Niestety to chyba jedna z niewielu rzeczy, których przez jakiś czas nie będę miał w swojej szafie. Ten typ nie wydaje mi się praktyczny. Ale to moje zdanie. Jednak, jeśli czujesz, że tobie może być w nim dobrze, a sam pomysł uważasz za genialny spróbuj. Tylko pamiętaj, taki garnitur wygląda dobrze na szczupłych osobach, jeżeli masz brzuch, zapomnij. Inaczej będziesz wyglądał na jeszcze grubszego, chyba że zawsze będziesz nosił zapiętą marynarkę.   

  Giorgio Armani

A poza tym, radzę zapolować na kaszmirowy sweter, z wycięciem w serek. Odchudzi każdego i sprawi, że będziesz wyglądał na wyższego. Kolor nie ma różnicy, ponieważ przyda się każdy. Najpraktyczniejszy jest szary i ciemno granatowy. Powodzenia.  

 

poniedziałek, 23 czerwca 2008
Spring/Summer 2009

Przedwczoraj mieliśmy najdłuższy dzień w roku, można powiedzieć, że w sumie niedawno zaczęło się astronomiczne lato. Pomimo tego, że pogoda z oknem, właściwie nie wiadomo jaka, projektanci już zaproponowali nam garderobę na przyszły rok.

Alexander McQueen stawia na ubrania opinające ciało, w kolorach jasnych oraz naturalnych. Dużo beżów i czerni, materiałów śweicących oraz skóry. Trochę dziwne i chyba niepraktyczne.

Bottega Venata, podobnie jak w poprzednich kolekcjach. Ubrania luźne, materiały naturalne, trochę przypominające piżamę. Całkiem nieźle, jednak nic nowego, aczkolwiek bardzo praktycznie (no może oprócz białych spodni).

Burberry Prorsum to jak na razie moja ulubiona propozycja na przyszły sezon. Troszeczkę przypomina Pradę z poprzednich kolekcji (dużo szarych kardiganów i powyciąganych swetrów), jednak przy tym wszystkim, koszule przy ciele, lekko dopasowane, prasowane w kant spodnie oraz dużo kolorów: niebieski, żółty, fioletowy, zielony. Moim zdaniem super.

Dolce & Gabbana zaskakuje. Ich poprzednia kolekcja, bardzo w stylu militarnych i safarii, zmieniła się nie do poznania. Luźne casualowe ubrania oraz lekko dopasowane garnitury. Kolory dominujące to niebieski, zarówno ten ciemny granat, jak i jasny odcień. Ciekawe i inne niż dotychczas.

Prada w sezonie wiosna/lato 2009 będzie dziwna i niemęska. Jedyne co mi się podobało to płaszcze. Może patrzę na to zbyt pochopnie, ale nie bardzo przypadło mi do gustu, to co zobaczyłem.

Natomiast Donatella Versace dalej kontynuuje swój styl i swoją wizję mężczyzny. Luźne spodnie, lniane i bawełniane koszule, połyskujące garnitury, do tego wygodne klapki. Połowa kolekcji utrzymana w jasnych kolorach takich jak beż, niebieski i żółty, dalej natomiast nadchodzą klasyczne ciemne garnitury z białymi koszulami, czarne płaszcze i skórzane kurtki. To co zwykle, jednak odświeżone, a także wygodne i praktyczne.  

 

 

Burberry Prorsum, wiosna/lato 2009

źródło: menstyle.com

Sesje magazynów zagranicznych

Niejednokrotnie zastanawiałem się nad tym problemem. Na całym świecie każda grupa wiekowa, grupa społeczna ma prasę kierowaną specjalnie do niej. W wielu zakątkach świata (nawet w Indiach) kobiety czytają Vogue, Elle, czy Glamour, nastolatki mają Teen Vogue, mężczyźni GQ (Rosjanie także), fanatycy zwierząt mają natomiast pisma kierowane do nich itp.

W Polsce jeżeli jesteś kobietą to czytasz Twój Styl, Elle, Pani, Cosmopolitan i Glamour. Faceci mają Playboya, ci mniej dojrzali  CKM, a jeszcze inni Auto Świat, jeśli natomiast kochasz zwierzęta, to tylko psa i to nałogowo czytujesz pismo "Mój pies". Istnieją jednak dwa tytuły, które jednoczą nas, to Fakt i Super Express, bulwarówy, których poziom jest tak niski, że aż zaskakuje i niżej upaść chyba nie można.

(Ostatni usłyszałem w "Maglu towarzyskim", że Polacy dzielą się na tych którzy Fakt czytają i na tych, którzy się do tego nie przyznają.)

 Oczywiście każdy z nas może codziennie sięgnąć po Wyborczą lub Rzeczpospolitą, jednak z tych dzienników możemy być dumni. Nie będę starał się zaklasyfikować w tym zestawieniu gazet takich jak Polityka, ponieważ jest to tygodnik, poruszający zupełnie inne tematy.

 Do czego zmierzam. Chciałbym po raz kolejny napisać, że nawet nasze wspaniałe magazyny (których przecież mamy tak niewiele), rzadko kiedy zawierają artykułu lub sesje zdjęciowe na światowym poziomie. Oczywiście, każdy z nas może się oburzyć i powiedzieć, że my nie mam możliwości zamówić sesji zdjęciowej u samej Ann Leibovitz lub Stevena Meisela, ale to problemu nie stanowi. Wielokrotnie światowe magazyny pokazują, że najważniejszy jest pomysł, który często im prostszy tym lepszy. Przykładem może być najnowsza sesja zdjęciowa Giselle Bundchen dla amerykańskiego wydania GQ.

Zainspirowany tymi przemyśleniami, już ponad rok temu postanowiłem zaprenumerować wyżej wspomniany magazyn. Za jedyne 60$ rocznie (około 120 zł), dostaję 12 numerów bardzo ciekawej, poruszającej wiele kwestii, gazety. Wydaje mi się, że to dużo lepsze rozwiązanie, niż kupowanie prasy światowej w Empiku za 40 złotych (cena jednego numeru oczywiście). Każdemu z was polecam zrobienie tego samego (Uwaga: cena prenumeraty Vogue dla Pań jest podobna, cena w Empiku około 50 zł za numer). 

A teraz kilka zdjęć z wyżej wspomnianej sesji zdjęciowej oraz rada dla ludzi tworzących polską prasę (oczywiście rada ode mnie, jak szarego czytelnika): często prostsze znaczy lepsze.

żródło zdjęć: www.menstyle.com

 

Window shopper

Spacerując po Paryżu nie mogłem się powstrzymać przed zrobieniem zdjęć kilku wystawom designerskich butików. Niestety, jak na ironie losu wiele zdjęć nie wyszło, ponieważ wspaniała pogoda oraz promienie słoneczne sprawiły, że zamiast fotografować to co za szybą, udawało mi się robić zdjęcia swojemu odbicu. Szkoda, ale 4 zdjęcia wyszły w miarę nieźle.

Od góry: Ermenegildo Zegna, Kapelusze u Hermes oraz GF Ferre. Louis Vuitton w poprzednim poście.

Nie mogłem się powstrzymać przed zrobieniem zdjęcia. Od jakiegoś czasu amerykańska marka Abercrombie & Fitch robi szalona karierę wśród ludzi w Europie. Fakt, że jest ona dostępnę tylko w USA oraz Londynie, dodatkowo nakręca wielu z nas.

Wiedziałem, że często możemy spotkać się z tytułami płyt, nazwami miejsc które są do siebie podobne, jednak fakt, że nazwa tego sklepu to pierwszy człon marki amerykańskiej rozbawił mnie bardzo. Oto on.

poniedziałek, 09 czerwca 2008
LV

Louis Vuitton w Polsce ? Podobno tak i to już niedługo.

 Poniedziałkowa Rzeczpospolita donosi, że już niedługo Stolica będzie mogła pochwalić się sklepem światowej marki LVMH. Louis Vuitton słynie głownie z luksusowych toreb, sprzedawanych po astronomicznych cenach. Co roku na rynku pojawiają się najnowsze kolekcje, które nierzadko stają się hitami danego sezonu oraz znikają z butików w zaskakującym czasie. Czy w niedługiej przyszłości i warszawiacy (bez podróżowania) będą mogli wejść do sklepu LV i zakupić odpowiedni dodatek ? Poczekamy, zobaczymy.

Vuitton to także ubrania. Co kilka miesięcy Marc Jacobs, będący główny projektantem marki, zaskakuje nas coraz to ciekawszymi projektami. Muszę przyznać, że i męskie kolekcje tego domu mody zaczynają mi się coraz bardziej podobać, a co śmieszniejsze zaczynają z nich czerpać  polskie firmy jak Lantier.

Całość będzie znajdować się w nowo powstałym domu towarowym  Wolf Bracka, zbudowanym w przyszłości przez firmę Wolf Immobilien kontrolowaną przez rodzinę Likusów - to oni są właścicielami  sklepu Diesla, znajdującego się na Krakowskim Przedmieściu. Przyznam szczerze, że nie mogę się doczekać. Ciekawi mnie wystrój oraz wygląd całego domu towarowego. Co więcej ciekaw jestem czy sklep będzie cieszył się dużym zainteresowaniem, ponieważ niewielu jest ludzi, którzy mogą pozwolić sobie na tak drogie dodatki. Choć już teraz mogę przewidywać, że na pewno znajdą się ludzie, którzy dokonają zakupów u Vuitton w Warszawie - jeżeli obroty sklepów takich jak Burberry czy Armani są duże (a nieoficjalnie wiadomo, że tak), to dlaczego LV miałby nie cieszyć się popularnością ? Nie zostaje nam nic innego, jak czekanie.

A tym czasem proponuję przyjrzenie się wystawie paryskiego sklepu marki LVMH.