Kategorie: Wszystkie | Fashion | Felietony | Kultura | Życie
RSS
czwartek, 31 maja 2007
Dramat

Będzie krótko, acz treściwie - wypowiadam wojnę polskiemu zwyczajowi noszenia skarpetek i letnich sandałów. Może istnieje powód usprawiedliwiający Pradę, za gafę w jej kolekcji (ja go nie widzę), ale nic nie wytłumaczy mężczyzn na ulicach. Błagam, istniej kilka powodów, z których TEGO SIĘ NIE ROBI:

1. Niehigieniczne - noga, jak każda część ciała poci się, jednak tu nie używamy dezodorantów, więc niekiedy zapachy są odrażające. Skarpetki zatrzymują pot w sobie, przez co zapach jest jeszcze gorszy, a co straszniejsze pot pozostaje w materiale, podczas gdy normalnie już dawno by się ulotnił.

2. Wygląda potwornie.

3. To styl naszych dziadków.

4. Jeszcze raz, jest straszne.

Obawiam się, że to walka z wiatrakami, aczkolwiek przyjmuje wyzwanie - obiecuję, że niedługo pojawią się zdjęcia. Przemyślcie wasze decyzje.

Prada 2007 to najgorszy z przykładów - wydrukować, powiesić nad łóżkiem i trzymać jako przestrogę.

wtorek, 29 maja 2007
Koszula zasiada na piedestale

Latem każdy z nas rezygnuje z koszuli na rzecz t-shirtów i lekkich koszulek. Nic dziwnego, jednak lato 2007 można nazwać nie tylko renesansem szortów, lecz także koszul.

Każdy projektant, nawet ten, którego kolekcja składa się prawie z samych rzeczy sportowych (Dirk Bikkembergs) zadbał, aby koszula zapinana na guziki, zagościła na jego pokazie choć w kilku egzemplarzach. Na wysokości zadania stanęli prawie wszyscy kreatorzy. Jednak, moim zdaniem, nie wszystkim pomysł ten wyszedł na dobre. Do czołówki najlepszych należą Bottega Venata, Gas, Gucci, Dsquared2, Dries Van Norten, Lanvin oraz któż inny jak nie Louis Vuitton. Nieduacznikiem przede wszystkim jest Dior, który od dekad szyje ciągle te same proste, białe koszule. Na drugim miejscu znajduje się Prada, szyjąca przedpotopowe ubrania. Nic zresztą dziwnego, gdy ktoś proponuje skarpetki do sandałów, nie wróży to niczego owocnego.

Na czym polega fenomen koszul Gucciego czy Lanvina ? Odpowiedz jest łatwa: na doskonałym szyciu, ciekawym projekcie oraz oryginalności. Doskonale dopasowane, uszyte z bawełny egipskiej, ciekawie marszczone oraz bogate we wzory i kolory - Gucci stawia na czerwone paski z białym kołnierzem, Van Norten proponuje do białej koszuli, wzorzyste kwiaty w kolorach lata, usytuowane na wysokości klatki piersiowej, Vuitton szyje  najprościej, ale za to nawet czarna koszula wydaje się wyjątkowa. Bottega natomiast orginalność sytuje na pierwszym miejscu: specyficzne marszczenia i kołnierzyki.

Znaleźliście coś dla siebie ? Jeżeli nie to postaram się pomóc. Oto krótki kurs dobierania koszul.

1. Pamiętaj koszula musi być dopasowana !!! Znajdź odpowiedni rozmiar, w tym celu o pomoc poproś personel w sklepie. Zadbają o to, aby koszula nie była za długa, za szeroka w klatce piersiowej i w ramionach oraz aby kołnierzyk nie był ani za ciasny, ani za luźny. Najlepszym wyjściem jest uszycie koszuli na zamówienie - koszt takiej inwestycji to od 200 do 400 złotych.

2. Wybierz typ kołnierzyka:

- zapinany na guziki

- klasyczny

- włoski

Uwaga: Kołnierzyk włoski to rozwiązanie tylko dla szczupłych, gdyż jest szeroki i pogrubia twarz.  

3. Podejmij decyzje w sprawie typów mankietów:

- zapinane na jeden guzik

- zapinane na dwa guziki

- na spinki

4. Biała koszula należy do najbardziej eleganckich i uniwersalnych. Można założyć ja do garnituru, smokingu, czy swetra. Jednak pamiętaj, że istnieją jeszcze inne kolory. Bądź odważny, przy ciemnej karnacji postaw na ciepłe barwy, takie jak błękit i róż, natomiast w zimie, gdy nasz naskórek jest blady, postaraj się, aby kontrast pomiędzy koszulą, a twoją skórą był jak najmniejszy.

5. Pamiętaj o wzorach - do garnituru, czy na codzień, koszule we wszelakie desenie wyglądają doskonale. Nie są wcale mniej eleganckie. Wręcz przeciwnie, odpowiedni wzór może poprawić niedoskonałości twojej sylwetki - gdy jesteś niski unikaj wielkich wzorów, a noś pionowe paski, gdy wysoki, nie kupuj koszul w drobne wzory, tylko w te duże. Wręcz odwrotnie, gdy masz brzuszek. Wystarczy poprosić o pomoc pracowników dobrego sklepu odzieżowego - znane są im różne tajemnice, o których często śmiertelnicy nie mają pojęcia.

6. Od czasu do czasu pozwól sobie na ekstrawagancję - koszula z białym kołnierzykiem i mankietami, natomiast reszta w czerwone paski (jak u Gucciego), czemu nie ? Gdy możesz zaszaleć, popuść wodzę fantazji. Zielona koszula w różowe i niebieskie kwiatki ? Jasne, doskonale będzie pasować do jasnych spodni. Istnieje tylko jedna zasada - postaraj się nie przypominać cyrku.

Warto zainwestować niewielką fortunę w wspaniałą kolekcję koszul. Nie zawsze jednak, aby coś było doskonałe, musi być drogie. Poza tym niedługo zaczynają się przeceny - koszule wielkich projektantów od najbliższego piątku będzie można za pół ceny kupić w butiku Redford & Grant, na pl. Piłsudzkiego. Przecież raz na jakiś czas możemy pozwolić sobie na wspaniałą koszulę Etro za 300 zł (szczególnie, gdy pierwotna cena to 600 zł). 

W koszuli każdemu jest dobrze, należy tylko zadbać o szczegóły, a sukces gwarantowany.    

 

czwartek, 24 maja 2007
Jesienna szarość

Ciepło, siejące spustoszenie za oknem, nie zwalnia nas od myślenia o najbliższym sezonie jesień/zima 2007/2008, który można scharakteryzować w dwóch słowach: szary i casual.

Trudno jest sobie wyobrazić krajobraz Warszawy, bez jesiennych, beżowych trenczy oraz czarnych płaszczy i prochowców w zimie, a jednak. W nadchodzącym okresie, (gdy porzucą nas upały), będziemy musieli zadowolić się kolorem szarym, który zdominował propozycje projektantów. Nieistotne jest czy rozmawiamy o swetrach, płaszczach, czy blezerach - dominująca i najważniejsza część ubioru ma być właśnie w tym kolorze. Nie oznacza to, że inne barwy nie istnieją, nadal będziemy mogli nosić ciemne kurtki i grube płaszcze zakupione kilka miesięcy temu. Pocieszający jest fakt, że tendencje militarne nadal są "in", jednak tych inspiracji wojskowych przemysł modowy nie porzuci nigdy.  

Druga, istotną cechą jest styl naszej garderoby. Ma być na luzie, mało oficjalnie, często młodzieżowo (trampki u Alexandra Dell` Acqua), jednak w sytuacjach wymagających klasy i szyku, musimy wybrać garnitur lub marynarkę -  uwaga, tu także należy być ostrożnym (Hermes),- obowiązuje zasada nic do przesady. Zaskakujące dodatki trudno jest wytłumaczyć w sposób racjonalny - niczym widz sztuki manierystycznej, tak i każdy z nas oglądając doniesienia z targów mody będzie nieraz zaskoczony (żółć u Etro).

Ważny trend, którego w ogóle nie pochwalam to powyciągane swetry (Burberry), ale cóż zawsze istnieje coś, co nie przypada nam do gustu.  

Moim zdecydowanym faworytem jest Alexander Dell` Acqua - doskonałe wyczucie stylu, szykownie i elegancko, przy czym młodzieżowo. Bez zbędnej przesady. I dobrze, bo w modzie męskiej nie ma na nią miejsca.  

 

Od lewej: Alexander Dell Aqua, Hermes, Etro i Burberry, jesień/zima 2007/2008

 

sobota, 12 maja 2007
Powrót do domu

Miało być kilkanaście dni, jednak w życiu zawsze trafiamy na przeszkody. Krnąbrny komputer jest jedną z nich. Jeżeli postanowi nie zadziałać, to na długo. Trzeba było  go przekonywać, lecz w końcu się udało. Nie pisałem dość długo, ale teraz jestem i powracam z najnowszymi doniesieniami.

Nie będę rozwodził się nad tym, że Nowy Jork to zupełnie inne miasto, bo każdy o tym wie. Nie napiszę, o bogactwie Stanów, bo każdy zdaje sobie sprawę, jakim rozwiniętym gospodarczo krajem są. Napiszę o ludziach, bo to oni tworzą miasto, z którego nie chce się wyjeżdżać.

Piata aleja, nazywana, Fifth Avenue. Ulica długa na kilkanaście kilometrów. Mówi się, że to najbardziej ekskluzywna część Manhattanu, razem z Madison, Park i Lexington. Chinatown, takiej dzielnicy świat jeszcze nie widział. Mówi się, że to jedna z najuboższych części Nowego Jorku, podobnie jak Queens, Harlem czy  Bronx, jednak ta ostatnia dzielnica, należy dziś do najniebezpieczniejszych. Ludzie o innych statusach majątkowych, wykształceniu, marzeniach, jednak u każdego na twarzy gości uśmiech. Pomimo wielu problemów, superszybkiego tempa życia, czy zmęczenia, każdy człowiek zapytany o drogę odpowiada bez problemu, każdy poproszony o pomoc pomaga. To właśnie mieszkańcy, będący ludźmi bardzo świadomymi swojej wartości, tym kim są, stwarzają poczucie przyjacielskiej atmosfery.

Szanse na skok gospodarczy ma wiele państwa, także i Polska. Potrzeba 10 lat ? 20 ? Czy 50 ? Kiedyś się uda, jednak aby zmieniała się świadomość polaków i ich nastawienie do świata, potrzebne jest dużo czasu, choć kto wie, może i słowo dużo jest niewystarczające ? Musimy zacząć zmieniać świat od siebie samych, bo za nas nikt tego nie zrobi. Ja zacząłem dzisiaj.