Kategorie: Wszystkie | Fashion | Felietony | Kultura | Życie
RSS
środa, 21 listopada 2007
Szok

Od pewnego czasu, świat nie przestaje mnie zaskakiwać. Dzień ,po dzień spotyka mnie coś niesamowitego, ale to co przeczytałem dziś w "Polityce" (moim ulubionym tygodniku politycznym) zasznurowało mi usta. Mianowicie, mistrzyni kick-boxingu, Iwona Guzowska, "sejmowa debiutantka" zacznie prowadzić zajęcia fitness. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że uczestniczkami będą jej sejmowe koleżanki. Posłanki narzekają na brak ruchu, przywiązanie do foteli biurowych i sejmową kuchnię. Wszystko się zmieni. Bowiem oprócz inteligentnych wypowiedzi, posłowie musza jeszcze dobrze wyglądać. Pierwszy krok to sport i wzmocnienie kondycji - na razie kobiet. Mam nadzieję, że w następnej kolejności zatrudniony zostanie stylista, ponieważ na niektórych reprezentantów Polski trudno jest  patrzeć, choć któż wtedy dostarczałby mi tyle radości co p. Szczypińska w stroju na ludowo i z chanelką za 50 złotych, czy Nellka z wspaniałymi kapeluszami na głowie. Ta nasza, polska rzeczywistość.

 Dziś środa, a tydzień trwa w najlepsze - jesteśmy już po Oskarach Mody 2007 i pokazie Wolińskiego. Ale o tym później.   Plus radzę zajrzeć na stronę men.style.com - przyjżyjcie się przewodnikowi po świecie gadzetów.

 

niedziela, 11 listopada 2007
Cavalli cd.
Moim zdaniem kolekcja wygląda dość tandetnie. Garnitur totalnie w stylu "żigolaka", buty są przerażające, kardigan na prawdę wygląda jak szlafrok. Jedynie co mi się podoba to koszule, dobrze uszyte, lekkie i cienkie. Trenchowi zdecydowanie mówię nie. Nie udało mi się zobaczyć całej kolekcji, ale chyba nie mam czego żałować. Nie wiem co z jeansami,- mogły być ciekawe. Co więcej sprawdziła się moja hipoteza co do jakości, z tego co widziałem tylko płaszcz i koszule były uszyte z "lepszych" materiałów. Szkoda, ponieważ zrobiono tyle hałasu o nic.
Kardigan

Ceniony przez projektantów, powrócił do łask kilka sezonów temu. Niemal od pierwszych chwil swojego nowego istnienia, zwrócił na siebie uwagę. Obecnie jest prawie w każdej kolekcji od Gucciego po H&M. Kardigan, czyli sweter naszych dziadków, w którym wielu z nas wygląda poważniej, niż w rzeczywistości jest obowiązkowy w nadchodzącym sezonie. Pojawia się jednak w lepszej formie, co sprawia, że można nosić go niezależnie od wieku, wyglądając na swoje lata.

Bardzo praktyczny, ponieważ jest cienki. To sprawia, że można go nosić pod gruby płaszcz czy marynarką. Zapinany na guziki. Niestety mało kto wygląda w tego rodzaju, klasycznym modelu dobrze. Projektanci, mieli chyba to na uwadze, tworząc kolekcje zima 2007, ponieważ to co pojawiło się niedawno w sklepach zaskakuje. Nowy, lepszy nadaje się prawie dla każdego. Jest uszyty z grubej, lejącej się wełny, sprawia wrażenie plecionego. Jest  miękki i ciepły. Doskonały dla naszego klimatu. Najlepiej jasny. szary lub ciemny. Szary jak wiadomo nadaje się do wszystkiego, lecz nie dla każdego, wiele osób wygląda w nim nijak oraz blado. Na pewno nie dla facetów o jasnej karnacji. Czarny, także hit sezonu, najlepiej łączony z czarnym. Jak wiadomo w tym sezonie obowiązuje zasada monochromatycznego ubioru.  

Kto wygląda w nim dobrze ? Wreszcie coś dla i niskich, i wysokich. Ci mniejsi muszą uważać, aby sweter nie był dłuższy niż do bioder, ci wyżsi jak zwykle zakładają to co im się podoba, długość nie ma dla nich znaczenie. Niestety nie proponuję go mężczyzną grubszym. Chudych poszerza, a grubszych pogrubia. Powinien być przylegający do ciała, ale nie obcisły.

 Gdzie można go kupić ? Jako pierwsza wprowadziła go Frida Giannini dla Gucciego, jednak obecnie można ten typ swetra dostać wszędzie, Zara, Peek, Pepe Jeans, a także Gucci czy Boss. Wspaniały, gruby kardigan oferuje marka Abercrombie & Fitch, jednak jego cena przeraża 350 $. Czy warto ? Nie należy też zapominać, że w zimie doskonale spisują się swetry grube, także te rozpinane do połowy, czy pełne. Z kardiganem doskonale konkuruje golf, jednak o nim mogą pomyśleć tylko ci szczuplejsi z długą szyją. 

niedziela, 04 listopada 2007
Cavalli

O kolekcji Cavalli for H&M napisano już wszystko. Zgodnie z prawdą, kolekcja męska zawiera 20 elementów, w tym smoking, garnitur, kardigan, koszule, jeansy, spodnie oraz wiele innych. Można także dostać poszczególne dodatki. Wszystko już od najbliższego czwartku, jednak tylko w Arkadii i Galerii Kazimierz. Sam fakt, że ubrania będzie można kupić tylko w dwóch sklepach w Polsce jest dość przytłaczający, ale cóż, takie są realia. Oznacza to, że kolejki, aby dostać się do galerii ustawią się rankiem i będą okupować wejścia. Ja, nawet przez chwile rozważałem wyczekiwanie w tym tłumie, jednak dziś wyjeżdżam na tydzień, w związku z czym problem rozwiązał się sam.

 

O samej kolekcji. Z tego co przyglądałem się poszczególnym elementom, Cavalli stanął na wysokości zadania. Oczywiste jest, że ubrania dla kobiet są dużo ciekawsze, bardziej w stylu projektanta (tygrysie cętki i lamparcie wzory), jednak mężczyźni nie powinni być zawiedzenie. Garnitur wygląda porządnie, smoking też całkiem nieźle (choć nie rozumiem dlaczego pojawił się w kolekcji – smokingi nosi się na wielkie bankiety i bale, a ludzie, którzy się tam pojawiają na pewno nie ubierają się w H&M). Moim zdaniem najciekawsze są koszule i jeansy. Najmniej podoba mi się kardigan, wyglądający jak szlafrok (może to wszystko wina słabych zdjęć ?) . Oprócz tego ciekawi mnie jakość poszczególnych rzeczy. Czy będzie ona lepsza, niż to co można na co dzień kupić w H&M ? Właśnie słaba jakość „produktów” H&M odstrasza wielu klientów (w tym mnie).

 

Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć powodzenia każdemu, kto zapragnie posiąść coś od Cavalliego i przestrzec, a zarazem zaapelować o ludzkie zachowanie. Rok temu gdy pojawiała się kolekcja V&R, byłem świadkiem dantejskiej sceny, gdy jedna kobieta oczekiwała z kupką ubrań w kolejce do przymierzalni, kiedy  podbiegła do niej inna pani i wyrwała spodnie. Ludzie, strzeżcie się !  

Czy Cavalli for H&M, będzie przypominać jego prywatne projekty, jak Just Cavalli ?